- Mhu - mruknął w odpowiedzi Waszkiewicz
Eog |litwa.probaltic.pl |TotoMix
„— Mhu — mruknął w odpowiedzi Waszkiewicz, nie odrywając lornetki od oczu.
— No, bracie! Uderzenie Tiszczenki rozwiązuje problem — woła podniecony.
_ Waszkiewicz zwraca się do łącznika
— W porządku, bracie. Leć do kompanii. Porucznik Tiszczenko uderzył na siły główne. Można teraz ryglować trasę. I podziękuj chłopakom, spisują się! Bez was blado byśmy wyglądali.
— A wy! — zwrócił się kolejno do drużynowego — odprowadźcie jeńców do Szyszowa. Zaraz na skraju, pierwsza chałupa. Oddacie ich w ręce kierownika sekcji śledczej z UB, chorążego...
— Zaczekaj, Józek — wtrąca porucznik Nalewajko. Ja pójdę z nimi.
— Jak chcesz. Walewicz! — zwraca się do szefa sztabu. — Wyślij sanitariuszy po rannych, dobrze
Potem wzywa dowódcę plutonu łączności. Wskazuje mu wzniesienie na skraju wioski Czernaków.
— Tam przenoszę stanowisko dowodzenia. Przerzuć mi, bracie, łączność. My zaraz tam będziemy.
W trzydziestej piątej minucie walki „Łupaszko" zorientował się, że jest okrążony, że przeciwnik zna jego siły i zamiary. Uderzenie porucznika Tiszczenki zaskoczyło go po raz drugi. Nie przypuszczał, że i z tej strony znajduje się już KBW. Aby uniknąć dalszych niespodzianek, postanowił wycofać się.“(11)
wolters kluwer opinie |tanie opony |orbitreki hertz
„— Mhu — mruknął w odpowiedzi Waszkiewicz, nie odrywając lornetki od oczu.
— No, bracie! Uderzenie Tiszczenki rozwiązuje problem — woła podniecony.
_ Waszkiewicz zwraca się do łącznika
— W porządku, bracie. Leć do kompanii. Porucznik Tiszczenko uderzył na siły główne. Można teraz ryglować trasę. I podziękuj chłopakom, spisują się! Bez was blado byśmy wyglądali.
— A wy! — zwrócił się kolejno do drużynowego — odprowadźcie jeńców do Szyszowa. Zaraz na skraju, pierwsza chałupa. Oddacie ich w ręce kierownika sekcji śledczej z UB, chorążego...
— Zaczekaj, Józek — wtrąca porucznik Nalewajko. Ja pójdę z nimi.
— Jak chcesz. Walewicz! — zwraca się do szefa sztabu. — Wyślij sanitariuszy po rannych, dobrze
Potem wzywa dowódcę plutonu łączności. Wskazuje mu wzniesienie na skraju wioski Czernaków.
— Tam przenoszę stanowisko dowodzenia. Przerzuć mi, bracie, łączność. My zaraz tam będziemy.
W trzydziestej piątej minucie walki „Łupaszko" zorientował się, że jest okrążony, że przeciwnik zna jego siły i zamiary. Uderzenie porucznika Tiszczenki zaskoczyło go po raz drugi. Nie przypuszczał, że i z tej strony znajduje się już KBW. Aby uniknąć dalszych niespodzianek, postanowił wycofać się.“(11)
<<<< PRZYGODA XX WIEKU- Panie
| Zrobiłem kilka kroków >>>>
wolters kluwer opinie |tanie opony |orbitreki hertz